Geodeta test… promuje, Geotronics protestuje.

Opublikował w Felietony

Dziś będzie krótko i kontrowersyjnie. Poniższym wpisem narobię sobie pewnie kilku wrogów, z redaktorem naczelnym pewnego pisma branżowego na czele… Zadziało się jednak coś, czego nie mogę zostawić bez komentarza. Wybacz, drogi czytelniku. Jakiś czas temu na łamach wspomnianego czasopisma pojawiła się nowa seria cyklicznych artykułów. Seria o bardzo obiecującym tytule. Seria, której powstania domagaliśmy się (my, w rozumieniu Geotronics) od jakiegoś czasu. Jak się niestety okazało, jest to seria, której tytuł ma tyle wspólnego z rzeczywistością, co stwierdzenie, że nie ma piękniejszych kobiet, niż Niemki… Kilka lat temu, gdy…[czytaj dalej]

Jeśli nie widać różnicy, to po co przepłacać?

Opublikował w Felietony

Muszę Ci się do czegoś przyznać, drogi czytelniku. Zrobiłem coś, z czego nie jestem dumny. Coś, co na tym blogu wielokrotnie, między wierszami, krytykowałem. Coś, co jest zasadniczo sprzeczne z moimi przekonaniami. Kupiłem chlebak. „Chlebak? A co w tym złego?” – myślisz. Niby nic, ot pojemnik na pieczywo. No właśnie, niby… Jest taki sklep – DUKA. Kojarzysz? Najogólniej rzecz ujmując sprzedają w nim wyposażenie gospodarstwa domowego. Talerze, sztućce, świeczniki, otwieracze do wina i, między innymi, chlebaki właśnie. Byłem tam w zeszłym tygodniu z szanowną małżonką. I mieli tam taki jeden…[czytaj dalej]

Czy w geodezji można dobrze zarobić?

Opublikował w Felietony

Temat zarobków jest w Polsce jednym z trudniejszych tematów. Nie wiem, czy jest to wynik braku wzajemnego zaufania, czy obciążenia genetycznego z „dawnych czasów”. Pokolenie moich rodziców temat pensji i zarobków omijało zwykle szerokim łukiem. A wytłumaczeniem takiego stanu rzeczy najczęściej było powiedzenie: „Dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają”. Nie wiem, jakie wytłumaczenie miały na to wszystko kobiety, ale nigdy tym sobie głowy szczególnie nie zawracałem. Jest to natomiast o tyle ciekawe, że brak informacji o zarobkach dotyczy również ofert pracy. Od czasu do czasu pojawiają się oferty z poziomem wynagrodzeń,…[czytaj dalej]

Zestaw obowiązkowy.

Opublikował w Felietony

Jest taki film ze Stanisławem Tymem w roli głównej. Nazywa się „Miś”. Wierzę, że starszemu pokoleniu przedstawiać go nie trzeba. Młodszemu  polecam nadrobić zaległości i uwierzyć, że jest to produkcja będąca doskonałą obserwacją czasów przeszłych. W filmie tym jest pewna piękna scena, w której para przychodzi do kawiarni, a tam okazuje się, że istnieje coś takiego, jak „Zestaw obowiązkowy”. Dla niewtajemniczonych:     Scena ta przypomina mi sytuację polskiej geodezji. Firma geodezyjna to firma usługowa, wykonująca określone produkty na zlecenie zamawiającego. Niby oczywiste. Można by powiedzieć, że podobnie jak fryzjer,…[czytaj dalej]

Dywersyfikacja w geodezji. Czy to w ogóle możliwe?

Opublikował w Felietony

Dawno nic tu nie opublikowałem. Czynników jest wiele. Jeden z nich to fakt, że oprócz bycia pracownikiem Geotronics, jestem też ojcem trójki dzieci. A te pochłaniają zdecydowanie więcej czasu niż wyrównanie całkiem sporej kampanii statycznej w TBC. Ale nie o tym chciałem. I nie będę. Do wpisu zainspirował mnie ostatni artykuł Pawła Tkaczyka. O ten: http://paweltkaczyk.com/pl/dlaczego-lidl-zaczal-sprzedawac-podroze-czyli-lekcje-strategii-wzrostu/ Nie wiem czy kojarzycie człowieka, ale jeżeli nie, to zdecydowanie polecam. Pisze mądrze i do tego jest z Wrocławia. Czyli to takie lepsze wydanie mnie. Pewnie zastanawiasz się co takiego ciekawego napisał ów Pan…[czytaj dalej]

Przemyślenia po targach INTERGEO, czyli co w branży piszczy…

Opublikował w Felietony

W zeszłym tygodniu odbyły się kolejne już targi INTERGEO (dla niewtajemniczonych – największe w Europie i jedne z większych na świecie targi poświęcone branży szeroko pojętej geoinformacji). W tym roku w Berlinie (dla niewtajemniczonych – stolica Niemiec), a więc całkiem niedaleko Wrocławia, w którym na co dzień funkcjonuję*. Wypadało się pojawić. Tym bardziej, żeś – drogi Czytelniku, który akurat pojawić się nie mogłeś – pewnie ciekawy, co w branży piszczy. Na pierwszy rzut oka nowości całkiem sporo. A raczej nowych produktów, bo ciężko nazwać nowością (a już napewno nie innowacją)…[czytaj dalej]

Dlaczego wynajem długoterminowy ma sens? Oto 5 powodów.

Opublikował w Felietony

Słyszałeś o GeoComfort Plan? To forma finansowania, jaką wprowadziliśmy ostatnio do naszej oferty. Jako pierwszy dystrybutor sprzętu geodezyjnego na rynku. Pierwszy, podkreślam. Gdyby w Hollywood nagrano o nas film, nosiłby tytuł „The First”. Chcę, abyś to zapamiętał, bo niedługo ktoś sobie ten pomysł od nas najpewniej pożyczy. Dlaczego? Bo to jest dobry pomysł. Niniejszy wpis ma Cię w tym przekonaniu utwierdzić. Uprzedzając obiekcje – otwórz umysł i czytaj. Podyskutujemy po lekturze… 😉 1. „Co z tego, że niska rata, skoro po 3 latach sprzęt nie jest mój?” Odwracam pytanie. Co…[czytaj dalej]

Brakuje Ci rąk do pracy? Oto rozwiązanie.

Opublikował w Felietony

Dzisiejszy wpis sponsoruje okres urlopowy oraz klienci, którzy w ostatnim czasie – miast o sprzęt – pytają nas o ręce do pracy. W naszym wrocławskim biurze przewinęło się ostatnio kilka osób. Nierzadko witamy ich z uśmiechami na twarzy. Zdarza się, że i kawą poczęstujemy. Obsługa klienta, nie oszukujmy się, na najwyższym światowym poziomie (inny by się chwalił, ja piszę, jak jest). Przy okazji takich wizyt pojawiają się także pytania. Z większością z nich nie mamy najmniejszego problemu. Stanowimy, jak powszechnie wiadomo, świetnie wykwalifikowaną kadrę autoryzowanego dystrybutora Trimble w Polsce, a…[czytaj dalej]

Ile kosztuje Twój czas?

Opublikował w Felietony

Zastanawiałeś się kiedyś, ile kosztuje godzina Twojego czasu? Ile pieniędzy jesteś w stanie zaoszczędzić, oszczędzając czas? Ile ich marnotrawisz, ten czas marnując? Mam przeczucie graniczące z pewnością, że nie. Niewielu z nas się nad tym zastanawia, w efekcie czego bardzo często wpadamy w pułapkę pozornych oszczędności. — Zdrowe żywienie jest teraz w modzie. Jarmuż, wegańskie parówki, te rzeczy. Swego czasu moja małżonka postanowiła popłynąć na tej fali i rozpocząć hodowlę kiełków (rośliny we wczesnej fazie wzrostu, dla niezorientowanych). Wyszukała sobie w internecie kiełkownicę – ważny element infrastruktury każdego hodowcy. Odbiór osobisty,…[czytaj dalej]

O tym, jak pechowiec roku został szczęściarzem dekady. Nie uwierzysz, że ta historia wydarzyła się naprawdę…

Opublikował w Felietony

Chciałem Ci dzisiaj opowiedzieć pewną historię. Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest całkowicie nieprzypadkowe, bowiem historia ta wydarzyła się naprawdę. Jakiś czas temu pojawił się na tym blogu wpis o korzyściach z kupowania od autoryzowanego dystrybutora. Jako jeden z argumentów podałem wówczas pochodzenie sprzętu. We fragmencie dotyczącym bazy danych zawierającej informacje o skradzionym sprzęcie pisałem tam: Żeby nie być gołosłownym, przykład z zeszłego tygodnia – jednemu z naszych klientów skradziono w Irlandii sprzęt. Wiemy o tym. We wspomnianej bazie nie zostało to jeszcze jednak do tej pory odnotowane. Nietrudno…[czytaj dalej]